środa, 24 marca 2010

Everyone is different

Każdy jest inny to krótki slogan, który najlepiej tłumaczy ideę Linuksa. Każdy z nas ma możliwość dzięki Linuksowi dostosować swój Pulpit do własnych upodobań zarówno wizualnie jak i w doborze narzędzi, którymi się będzie posługiwał.

Mój komputer do demonów szybkości nie należy, ale kupiony trzy lata temu nadal pozwala mi na sprawną obsługę systemu i to z KDE SC na pokładzie. Wybór Kubuntu był moim świadomym wyborem, po prostu już kiedy miałem GNOME używałem programów ze stajni KDE więc kiedy te środowisko dojrzało do stabilności postanowiłem się na nie przenieść.

Dlatego nie rozumiem niektórych komentarzy pod moimi wpisami na Ubucentrum.net, które zdają się wieszać wszystko co najgorsze na tym systemie i środowisku. Komentarze te są od osób, które KDE widziały jeszcze w czasach wydania 4.1, kiedy jego stabilność była jeszcze daleka od doskonałości lub używały go kilka godzin nie dając mu szansy na poznanie wszystkich jego możliwości. Cała ta wrzawa wokół KDE dziwi mnie jeszcze tym bardziej, że kto jak kto ale użytkownicy Linuksa powinni wg mnie być wzorem tolerancji w kwestii doboru oprogramowania. Osobiście nie potrafiłbym szydzić z kumpla, który używa Pulpitu z GNOME tekstami w stylu " używasz interfejsu pamiętającego lata 90 ubiegłego wieku", dla mnie Linux to Linux.

No ale mniejsza o moje żale i o wybuchy zazdrości co poniektórych wobec ciągłego rozwoju KDE SC - przejdźmy do odpierania zarzutów wobec Kubuntu. Moje wpisy dotyczące Kubuntu 10.04 Lucid Lynx spotkały się z zastrzeżeniami, że Kubuntu nie rozwija się zbyt szybko i nie nadąża za nowościami implementowanymi przez Canonical w ich głównej linii systemu firmowanej środowiskiem GNOME.

Odpowiedź na ten zarzut znalazłem niedawno na blogu jednego z twórców Kubuntu Haralda Sittera. W swoim artykule twierdzi on, że niektórzy mają mylne pojęcie o rozwoju produktów Canonical. Firma ta jest utożsamiana z marką Ubuntu i wszystkie produkty wychodzące pod szyldem Canonical także utożsamiane są tym systemem. Jednak głównym produktem Canonical jest system oparty na środowisku GNOME i to na nim skupiona jest cała uwaga programistów. Reszta wydań z *buntu w nazwie powstała w wyniku zainteresowania społeczności alternatywnymi środowiskami i Canonical nie mógł nie odpowiedzieć na te zapotrzebowanie. Faktem jest natomiast, że np. nad projektem Kubuntu pracuje niewielka liczba programistów finansowanych przez Canonical cała reszta wkładu w ten system pochodzi z pomocy społeczności, której wkład w jego rozwój jest czysto charytatywny. Więc nie możemy spodziewać się nowości w Kubuntu, które wprowadziło Ubuntu ponieważ na daną chwilę żadna z osób  może nie przejawiać zainteresowania rozwojem takiego projektu bądź po prostu nie posiada takich możliwości. Oczywiście nie możemy w tym momencie odmówić pomocy jaką niesie Canonical w rozwój Kubuntu np. poprzez wsparcie finansowe.

Oczywiście można teraz stwierdzić, że Kubuntu jeszcze daleko do rozwoju takiego jak np. OpenSUSE, który to system jest głównie wspierany środowiskiem KDE SC, dzięki czemu jest ono bardzo dobrze zaopatrzone w odpowiednie narzędzia, jednak nie można mu odmówić rozwoju. Jednak jest to rozwój przebiegający poza główną linią produkcyjną Canonical, dlatego do tej pory nie ma oficjalnego wyglądu firmowanego przez tę firmę. Zmiana wyglądu loga i stylu Ubuntu zaskoczyła zresztą Kubuntu Team, który miał inne już plany rozwoju tego systemu, dlatego jeszcze nie ma dla niego oficjalnego motywu dla Plymouth, gdyż w tej chwili programiści są zajęci poprawianiem innych nowości w tym systemie. Z jednej strony wychodzi to użytkownikom Kubuntu na dobre, gdyż pozbawieni są tej ciągłej farsy wokół wyglądu stylu Ubuntu.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jest to żadne wytłumaczenie dla jakości systemu jednak jako przyzwyczajony do używania pakietów .deb i repozytoriów Ubuntu jestem dość zżyty z tym systemem. Może nie jest to cudo, które ma za zadanie być wizytówką KDE ale mi odpowiada i spełnia wszystkie moje wymagania dla Desktopa. Daleki jestem jednak od szufladkowania osób pod względem sytemu jakiego używają dlatego na tym blogu znajdzie się miejsce dla użytkowników OpenSUSE, ARCHa i inn. ponieważ zdaję sobie sprawę, że ingerencja KDE w system jest dość duża i to co można zrobić na Kubuntu prawdopodobnie będzie możliwe także i na innym systemie z KDE SC.