sobota, 27 marca 2010

Wielka draka wokół ownCloud

Wielokrotnie na łamach tego bloga pisałem o nowym projekcie twórców KDE - ownCloud, którego właśnie ukazała się wersja developerska. Program ma nam umożliwić utworzenie własnego serwera, dzięki czemu mielibyśmy możliwość przechowywania naszych danych w niezależnym miejscu w sieci i uzyskać do nich dostęp niezależnie od miejsca w jakim przebywamy i platformy komputerowej, z której korzystamy. Projekt miałby umożliwić obsługę plików przez programy KDE i możliwość ich publikacji w różnych serwisach w sieci.
Największą zaletą ownCloud jest niewątpliwie jej open-sourcowa licencja i to właśnie ona była głównym powodem jaki przyczynił się do rozpoczęcia rozmów na tegorocznym Google Summer of Code, pomiędzy developerami GNOME i KDE o wspólnym tworzeniu projektu. Jak już wspomniałem u podstaw rozmów leży licencja GPL na której oparty jest projekt była ona motywem przewodnim, gdyż wg. rozmówców nowy projekt miałby stać się niezależną konkurencją dla DropBox i Ubuntuone, które w znacznej części są projektami zamkniętymi. Wadą Ubuntuone jest także to, że posiada tylko jeden zamknięty serwer i jest skierowany głownie do użytkowników Ubuntu (prace nad integracją z Kubuntu są jeszcze we wczesnej fazie rozwoju), więc nie jest przeznaczony dla innych dystrybucji Linuksa.

Rozmowy dotyczyły podobnych projektów jakie stworzyły obie grupy, które mogłyby zaistnieć wykorzystując platformę stworzoną przez KDE w postaci ownCloud. Twórcy GNOME budując natywną nakładkę zyskałyby alternatywną platformę wspomagającą realizację swoich projektów.

Jednocześnie twórcy KDE wysunęli projekty rozszerzenia możliwości ownCloud, który w tej chwili posiada tylko funkcję magazynowania plików. Developerzy planują utworzenie pluginu pozwalającego przeglądanie zgromadzonych plików graficznych w postaci galerii zdjęć oraz oczekiwanego klienta do synchronizacji plików z lokalnym komputerem co pozwoliłoby na przeglądanie danych offline.


Wiadomość ta pomimo, że miałaby łączyć idee dwóch największych gigantów open source stała się obiektem gorącej dyskusji jaką wywołał niedawny artykuł mentora GPL Richarda Stallmana o aplikacjach używanych w chmurze tzw. Saas, które mają za zadanie dokonywać obliczeń na danych wprowadzonych przez użytkownika. Stallman twierdzi, że są one zagrożeniem dla wolności oprogramowania, gdyż użytkownik ma nad tymi obliczeniami ograniczoną kontrolę przez co możliwe jest zbieranie danych i szeroko pojęte zagrożenie dla prywatności. RMS dowodzi w ten sposób wyższości aplikacji desktopowych nad ich webowymi odpowiednikami.Nie jest to pierwsza wypowiedź RMSa na temat używania programów w obłoku, już wcześniej nazwał ten trend pułapką, a używanie "gorzej niż głupotą" wspominając, że darmowość takich rozwiązań nie jest wcale wolnością dla użytkownika.

Słowa Stallmana, który przez niektórych uznawany jest za boga jeśli chodzi o interpretację licencji GPL, zdają się potwierdzać pesymistyczne nastawienie wielu użytkowników komputerów i dodatkowo zniechęcać do usług jakie oferują serwisy internetowe. OwnCloud ma więc dość trudne zadanie, aby stać się najbardziej otwartą aplikacją tego typu, posiadającą zabezpieczenia chroniące naszą prywatność i dane, żeby w ten sposób dorobić się swojego opensourcowego znaczenia.

Źródła:
http://www.gnu.org/philosophy/who-does-that-server-really-serve.html
http://www.webupd8.org/2010/03/gnome-and-kde-might-collaborate-into.html
http://live.gnome.org/SummerOfCode2010/Ideas#Other_Ideas
http://community.kde.org/GSoC/2010/Ideas#ownCloud