poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Diaspora otwartą konkurencją dla Facebooka

Diaspora - słowo pochodzenia greckiego. Oznacza ono rozproszenie członków danego narodu wśród innych narodów lub też wyznawców danej religii wśród wyznawców innej. Nazywa się tak również społeczność rozproszonych osób. [źródło:Wikipedia]
Diaspora już teraz cechuje się pewną popularnością, pomimo tego że nie jest jeszcze jasne jak będzie ona konkretnie działać i jakie rozwiązania będą konkurencyjne dla innych portali społecznościowych. O Diasporze najwięcej szumu zrobiono przy okazji składki funduszy na rozpoczęcie prac nad projektem. Okazało się, że niektórzy potrzebują takiego projektu, dzięki czemu czwórce studentów z Nowego Yorku udało się już zebrać ponad 200 tyś. $. Czym więc może konkurować ten projekt z innymi, że znalazł już pewne grono zwolenników.
W czasach, gdy Facebook zaczyna tracić powoli użytkowników (także NK podobno straciła wielu użytkowników, którzy nie mieli zamiaru akceptować nowego regulaminu), Diaspora przynosi w pełni open source'owe rozwiązania, pozwalające użytkownikowi pełną kontrolę nad swoim danymi. To właśnie nie przestrzeganie prywatności użytkownika jest tak mocno krytykowane przez przeciwników Facebooka i NK. W Diasporze będziemy mieli mogli sami decydować kto znajdzie się w kręgu naszych zainteresowań i które nasze dane będą dla niego widoczne. Dotyczy to zwłaszcza podmiotów obcych, które wykorzystują dane z naszego konta do targetowania reklam. Ze względu na otwarty charakter Diaspory reklam raczej w niej nie uraczymy, co może być zaletą dla użytkownika lecz stawia pod znakiem zapytania przyszłość finansową projektu.

Pełna kontrola nad danymi osiągnięta została zresztą tym, że wszystkie nasze dane będą leżały na naszym dysku, albo raczej naszym serwerze, gdyż właśnie tam będzie instalowany program. Już to stawia projekt w opozycji do przeciętnych użytkowników komputera (niektórzy nawet do założenia konta na NK potrzebują pomocy). Z tej przyczyny głównymi klientami Diaspory staną się głównie wielbiciele komputerów i techniki. Projekt więc teoretycznie nie ma szans na osiągnięcie wielomilionowej popularności, a raczej stać się formą komunikacji zaawansowanych geeków i nerdów.


Dlaczego więc czekam na ten projekt z zaciekawieniem? Podobne opinie o słabej popularności wróżono sieci microblogowej status.net w stosunku do Twittera. I pomimo tego, że znaczki Twittera są prawie na każdej stronie to właśnie Identi.ca jest moim ulubionym serwisem mikroblogowym. Otwarte rozwiązania Status.net pozwoliły na zdobycie popularności przez Identi.ca właśnie wśród deweloperów open source, dzięki czemu właśnie z tego serwisu teraz mogę uzyskać ciekawe informacje o Linuksie i otwartym oprogramowaniu i nie jestem bombardowany masą głupot z innych dziedzin. Diaspora już teraz znalazła się w kręgu zainteresowań wielu deweloperów wolnego oprogramowania, więc jest nadzieja, że za jej pośrednictwem będziemy mogli uzyskać całkiem ciekawe informacje od ludzi, którzy nas naprawdę interesują, a nie teksty w stylu: "chce mi się bekać"...

Więcej informacji o diasporze uzyskacie na oficjalnym blogu projektu:
http://www.joindiaspora.com/project.html

=-=-=-=-=
Powered by Blogilo