środa, 25 sierpnia 2010

KDE SC 4.5 - recenzja

Powrót z urlopu więc czas zacząć znowu udzielać się. Muszę zresztą przyznać, że odpoczynek z nikłym dostępem do komputera i internetu każdemu dobrze zrobi. Koniec końców powrót zaskoczył mnie masą nowych informacji wraz z nowym wydaniem KDE SC 4.5 włącznie.



Wersja a'la Kubuntu

Przyznam się, że mam dość mieszane uczucia względem nowego wydania mojego ulubionego środowiska. Chociaż chyba największe baty należą się zespołowi Kubuntu, który przygotował paczki z nowym wydaniem środowiska z wieloma niespełnionymi zależnościami (problemów takich nie mieli użytkownicy innych systemów). Aktualizacja środowiska w normalnym trybie jest raczej niemożliwa, więc najlepiej wykonywać całą operację z poziomu konsoli i przy wyłączonym KDM-ie. Po dwóch niepowodzeniach KDE SC 4.5 w końcu zawitało na moim dysku.

Stabilność

Ponieważ rozwój wersji 4.5 śledzę już od jakiegoś czasu większość nowości nie było dla mnie zaskoczeniem. Natomiast wielką niespodzianką była stabilność środowiska, która w tym wydaniu stoi na bardzo wysokim poziomie. Podczas trzydniowych testów nie miałem jeszcze żadnych komunikatów o błędach (przesunięcie daty premiery jednak miało wielkie znaczenie). Poprawiono także wiele błędów obecnych w wersjach rozwojowych, które bardzo mi przeszkadzały. Oczywiście nie można na tej podstawie stwierdzić, że błędy w ogóle nie występują ale progres pod względem stabilności, w stosunku do poprzednich wydań, zauważalny jest gołym okiem.

Wygląd

Już na początku prac nad wersją 4.5 zapowiadano, że rewolucyjnych zmian w wyglądzie nie będzie. Nowością miał być tylko Blur, który był zapowiadany jako jeden z głównych ficzerów wydania. Blur miał być odpowiedzią na zapotrzebowanie użytkowników i muszę przyznać, że całkowicie spełnia pokładane w nim oczekiwania. Wygląd Pulpitu jeszcze nigdy w KDE nie zyskał tak na estetyce jak przy wykorzystaniu tego efektu. Niestety ma to też swoje wady min. w zapotrzebowaniu na pamięć i procesor przez nowe środowisko, które potrzebuje teraz prawie 100 MB więcej. Myślę, że w czasach kiedy standardem jest posiadanie 2 GB, takie obciążenie nie stanowi przeszkody ale trochę przeraża kiedy przypomni się, że każde z poprzednich wydań miało tendencję do ograniczania pamięciowości w stosunku do niesławnego wydania 4.2. Efekt rozmazania tła zyskały także dekoracje okien Aurorae, oraz rozwojowe wersje stylów Qt - Oxygen, Bespin i QtCurve.

Jeśli jesteśmy przy wyglądzie warto jeszcze wspomnieć o monochromatycznych ikonach, które wyglądają naprawdę świetnie, choć całe wrażenie psuje jeszcze niekompletny ich skład, zwłaszcza ikony programów dokujących w tacce systemowej, które mają zostać uzupełnione w przyszłym czasie.

KWin

KWin powoli zaczyna doganiać swojego starszego brata Compiza w ilości dostępnych efektów. Wiele z nich powstaje zresztą siłami społeczności. Także w tym wydaniu KDE SC mamy do czynienia z kilkoma ciekawymi nowościami.

Bardzo głośno mówiono o efekcie Tiling pozwalającym na kafelkowe grupowanie okien, dzięki czemu możliwa jest łatwiejsza komunikacja między nim w zakresie wymiany danych. Muszę przyznać, że całość świetnie spełnia swoją funkcję. Wadą rozwiązania jest automatyczne maksymalizowanie pojedynczego okna co nie wygląda estetycznie z oknami programów, które dobrze wyglądają tylko w postaci pomniejszonej np. komunikatory. Krótko mówiąc żadne z ustawień Tiling nie przypadło mi do gustu, a wręcz sprawiało często duże problemy.

Drugi z nowych efektów Glide, który wprowadza ciekawą animację zamykania/minimalizacji okien, także nie wygląda moim zdaniem interesująco i sam powróciłem do starszych efektów zanikania.

Netbook Remix

Wraz z tym wydaniem stwierdziłem, że należą się niezłe cięgi twórcom Plasmy za aktualne wydanie Plasma Netbook. Jak już wcześniej wspomniałem obecnie Plasma potrzebuje trochę więcej pamięci do działania. To co ma dość znikome znaczenie w wersji Desktop na netbookach jest niestety poważną wadą. Na pocieszenie pozostaje fakt, że netbooki wykorzystują tę pamięć w pełni co widać w płynności animacjach elementów pulpitu. Plasma Netbook pod względem optymalizacji zajmuje obecnie przedostatnie miejsce, tuż przed Windows 7 Starter.

Dlaczego zwracam na to uwagę? Wraz ze zbliżającym się wydaniem Kubuntu 10.10 obie wersje Netbook Remix i Dektop zostaną połączone w jednym ISO. Rozumiem, że ten mariaż doprowadzi do współdzielenia tego samego jądra dla oba obu wersji. Jest to dość drastyczny krok, zważywszy na to, że do tej pory jądro dla netbooków było optymalizowane przez usuwanie sterowników i funkcji jądra przez netbooki nie wykorzystywane. Teraz ich zapotrzebowanie na procesor i pamięć wzrośnie kilkakrotnie. Moim zdaniem to bardzo poważna wada (wkrótce napiszę o tym artykuł).

Jeśli jesteśmy już przy wersji netbook to wypada wspomnieć także o pewnych błędach w interfejsie nowego wydania KDE SC. Pierwszy to aplet Current Application Control, służący do zarządzania otwartymi oknami. Posiada on irytujący błąd, który powoduje wyświetlenie informacji o jednej otwartej aplikacji pomimo tego, że żadna nie jest uruchomiona. Informacja ta znika dopiero po kliknięciu w aplet.

Drugą wadą są ikony przestrzeni Wyszukaj i uruchom. Pomimo pewnych zalet tego rozwiązania niektórych może irytować fakt dublowania się niektórych ikon w menu przez co na pierwszy rzut oka możemy nie wiedzieć w której części menu się obecnie znajdujemy. Przydałoby się zmienić przynajmniej ikony kategorii aby użytkownik intuicyjnie wiedział, że znajduje się na głównym ekranie menu. Niestety twórcy Plasmy i tym razem utrudnili jeszcze bardziej życie użytkownikom powiększając obrazki ikon kategorii System i Narzędzia do standardowych rozmiarów (wcześniej były one jako rzadko wykorzystywane - pomniejszone). Włączenie tych ikon psuje znacznie widok ekranu kategorii.

Skoro przy włączaniu ikon jesteśmy to deweloperzy stworzyli nam namiastkę edytora menu. Nie posiada on jeszcze tylu funkcji co standardowy edytor Kickoffa lub Lancelota, pozwala tylko zaznaczyć, które pozycje kategorii programów w menu będą widoczne ale jest to już jakiś krok do przodu zważywszy, że w poprzedniej wersji nie można było dodać np. kategorii z programami Wine.

Konqueror + KWebKit

W najnowszym wydaniu zyskaliśmy możliwość zmiany standardowego silnika KHTML Konqurora na WebKit. Osobiście tej przeglądarki nie używam ale z tego co czytam w internecie taka zamiana przynosi niewymierne korzyści Konquerowi. KHTML jeszcze nie tak dawno był świetnym silnikiem wspierającym wiele standardów teraz wraz z rozwojem nowych możliwości internetu rozwój KHTML znacznie zwolnił, a WebKit prawie we wszystkich testach zaczyna go bić na głowę. Duże znaczenie ma tu też szybkość przeglądarki, która z nowym silnikiem renderuje strony nawet szybciej od nowej Bety Firefoksa 4.0.

Podsumowanie

Jeśli miałbym jednym zdaniem podsumować nowe wydanie KDE SC 4.5 to - szału ni ma, ale to akurat jest wielka zaleta tego wydania. Deweloperzy skupili się tym razem na poprawie stabilności, dość rozważnie dodając nowe elementy. Dlatego wszystkim polecam te wydanie.

Jeśli ktoś chciałby zainstalować nowe środowisko w Kubuntu 10.04 proponuję dokonanie tego z poziomu konsoli tekstowej (Ctrl+Alt+F1) przy wyłączonym KDMie, lub z pozycji Recovery w menu GRUB:
sudo /etc/init.d/kdm stop
Wcześniej jednak musimy dodać repozytorium Backportów Kubuntu:
sudo add-apt- repository ppa:kubuntu-ppa/backports
I zaktualizować system:
sudo apt-get update
sudo apt-get upgrade
Osoby używające openSUSE mają możliwość instalacji systemu wraz z wersją środowiska KDE SC 4.5 w specjalnym wydaniu KDE-Four-Live, lub aktualizując repozytoria openSUSE 11.3 za pomocą tego krótkiego poradnika.

=-=-=-=-=
Powered by Blogilo