czwartek, 14 października 2010

Minitube i Minitunes - proste znaczy lekkie

Programy multimedialne w Linuksie są coraz lepsze. Wraz z przybywaniem nowych funkcji niestety przybywa im także ciężkości i różnych błędów, które sprawiają, że korzystanie z nich nie jest już takie komfortowe. Największym problemem jest to, że użytkownik czasami chce po prostu odtworzyć jakiś film lub posłuchać muzyki bez potrzeby używania dodatkowych bajerów. Takimi prostymi funkcjami chatakteryzują się właśnie dwa programy, które chciałbym tu przedstawić.
Minitunes i Minitube są podobne nie tylko z nazwy. To co je charakteryzuje to okrojona ilość funkcji pozwalająca im na funkcjonowanie tylko w zakresie do jakiego zostały stworzone. Oba też są dziełem tego samego autora i oba korzystają z podobnego interfejsu opartego na Qt. Użycie frameworka Qt do stworzenia interfejsu graficznego pozwoliło na względną multi-platformowość tych aplikacji dzięki czemu udało się stworzyć także wersje dla Mac OS X i świetną integrację ze stylem GTK+ w GNOME. Pora jednak przedstawić zalety programów.


Minitube to aplikacja pozwalająca na przeglądanie zasobów serwisu Youtube, bez potrzeby używania przeglądarki internetowej i co ważniejsze Flasha. Może to być świetna pozycja dla osób mających pod tym względem kłopoty. Dzięki Minitube możemy skorzystać z wyszukiwarki, która przedstawi nam playlistę wyników analogicznych jak w serwisie. Filmy można przejrzeć bezpośrednio w oknie programu i to w dowolnej rozdzielczości i bez potrzeby doładowywania fragmentów w trakcie oglądania. W jednej z ostatnich wersji do programu dołączyła także funkcja, dzięki której oglądany w danym momencie film można pobrać sobie na dysk.


I to właściwie wszystkie funkcje programu, które są jednocześnie jego zaletami. Z wad mogę tylko wymienić koszmarną ikonę programu, wyglądającą jakby pochodziła z jakiegoś starego zestawu GNOME. Za wadę mogę także uznać to, że program działa przy pomocy GStreamera, ale widać taki kaprys autora :)


Drugi z prezentowanych programów, czyli Minitunes służy do odtwarzania naszych zasobów muzycznych. Szczerze mówiąc pokochałem ten program od pierwszego uruchomienia. Za jego pomocą utworzymy naszą kolekcję multimedialną z wybranych folderów na dysku. Program sam pobiera z internetu informacje o zespole, albumie i tekst utworu. Utwory możemy dodawać do listy odtwarzania także całymi albumami. Można je także odtwarzać losowo i powtarzać. I tu znowu kończą się podstawowe funkcje tego programu tylko, że w tym przypadku są one całkowicie wystarczające. Program nie pobiera wiele zasobów (choć minimalnie więcej od Clementine), ale jego podstawową zaletą jest szybkość działania. Po prostu naciskam play i muzyka leci, potem zabieram się do innej pracy na komputerze.

Jeśli miałbym wymienić jakieś wady programu to na pewno brak możliwości dokowania w Tacce systemowej co sprawia, że program podczas odtwarzania muzyki cały czas zaśmieca panel. Związany z tym jest też brak jest też możliwości przełączania pomiędzy utworami z tego poziomu, w związku z czym zmuszani jesteśmy do ponownego przywróceniu programu na pulpit przy takiej czynności. Poważną wadą jest też brak możliwości zapisania sobie aktualnej listy odtwarzania co jest ostatnio standardem w tego typu programach. Na obronę mogę dodać, że program jest dość młody, więc może autor uzupełni te funkcje w niedługim czasie.

Najnowsze wersje obu programów można znaleźć w repozytorium ppa:nilarimogard/webupd8, jednak jest to repozytorium głównie dla użytkowników GNOME można więc je usunąć zaraz po instalacji programów. Repozytorium zawiera pakiety dla Kubuntu 10.04 i 10.10 w wersji dla i386 oraz amd64. Aby zainstalować programy należy wpisać w Konsoli polecenia:
sudo add-apt-repository ppa:nilarimogard/webupd8
sudo apt-get update
sudo apt-get install minitube
sudo apt-get install minitunes
Więcej informacji o programach:

http://flavio.tordini.org/
http://kde-apps.org/content/show.php/Minitube?content=111068
http://kde-apps.org/content/show.php/Minitunes?content=127381

=-=-=-=-=
Powered by Blogilo