poniedziałek, 27 grudnia 2010

Asturix 3.0, czyli Kubuntu inaczej

Świat dystrybucji linuksowych jest dość ogromny i niektórzy uznają to za wadę, która ma mieć wpływ na jego rozwój. Podobno takie rozproszenie pomysłów na kilka projektów jest gorsze niż scentralizowanie ich w jednym. Według mnie jest błędne myślenie. Rożne dystrybucje, to także inne filozofie i inne podejście do tematu, dzięki czemu użytkownik sam może wybrać to co jest dla niego najlepsze. Podobnie ma się sprawa z forkami różnych dystrybucji. Właściwie istnienie takich projektów powinien tłumaczyć tylko fakt, że deweloperzy mają odmienne zdanie co do kierunku rozwoju swojej dystrybucji, dzięki czemu może ona wypełnić lukę, która powstaje w przypadku niedoskonałości pierwowzoru. Takim forkiem właśnie jest Asturix.


Asturix to młody projekt powstały w słonecznej Hiszpanii, a dokładniej w jednym z jej regionów, czyli nomen-omen Asturii. Jak wspomniałem projekt jest dość młody i naprawdę ciężko znaleźć jakieś konkretne informacje z których wynikałoby czym różni się od innych linuksowych dystrybucji. Najwięcej informacji można znaleźć oczywiście na stronie domowej tego projektu ale i tam przeszkodą mogą być szczątkowe informacje na temat pochodzenia projektu i konkretów co do jego kształtu.

Bardzo ważną informacją jest to, że Asturix 3.0 nie jest wcale nową dystrybucją opartą na środowisku KDE SC. Projekt jest tak naprawdę forkiem Kubuntu 10.10 i wiele elementów tego systemu nadal stanowi podstawę Asturiksa np. repozytorium Ubuntu. Właściwie nie zwróciłbym uwagi na tę dystrybucję, gdyby było to tylko nieznacznie zmienione Kubuntu, ale różnic jest tu trochę więcej i co najważniejsze są dość ciekawe nie tylko dla użytkowników, którzy chcieliby wypróbować takie "poprawione Kubuntu", ale także kilka ciekawych propozycji, którym powinni się przyjrzeć deweloperzy pierwowzoru. Zapraszam więc na przegląd różnic.

Wygląd

O gustach się nie dyskutuje, a wygląd indywidualny dystrybucji nie tylko powinien być estetyczny ale i wyróżniać system spośród innych min. poprzez własne motywy na pulpicie. Użytkownicy oczekujący tego po dystrybucji nie powinni się zawieść. Estetyka wyglądu Asturiksa nie jest zła, choć możemy tu mówić tylko o zmianie tapety, ekranu logowania i KSplasha. Biało-zielone, wektorowe motywy są bardzo przyjemne dla oka i w przeciwieństwie do Kubuntu nadają oryginalnego charakteru dystrybucji.

Aplikacje

Wymiana aplikacji i dodawanie nowych do systemu sprawiają wiele kontrowersji. Z jednej strony zaproponowanie własnych pozycji może uzupełnić braki podstawowego środowiska, z drugiej może nie przypaść do gustu indywidualnym wyborom użytkowników. Deweloperzy Asturiksa postawili na aplikacje, które są bardzo znane i co ważniejsze bardziej wszechstronne od tych proponowanych przez deweloperów KDE.


Deweloperzy Kubuntu mają jasno postawiony cel swojej dystrybucji, ma ona służyć przede wszystkim promocji oprogramowania KDE, co jak wspomniałem może być nie pomyśli użytkowników, którzy wolą często aplikacje nie związane bibliotekami ze środowiskiem ale wygodniejsze i wszechstronniejsze. W przypadku Asturiksa nie może, więc dziwić wymiana Dragon PLayera na VLC Playera. VLC jest o niebo lepszym programem, chociaż Dragon Player powstał raczej jako lekki odtwarzaczach multimediów, a nie ciężki kombajn do wszystkiego. Jednak tu zwyciężyło sprzyjanie użyteczności dla zwykłych użytkowników, a nie sztywne zasady trzymania się filozofii.

Podobnie jest z przeglądarką internetową, tu także postanowiono na przyjazność wybierając wszystkim znane Chromium. Choć tu wybór może wydawać się dość kontrowersyjny. Przede wszystkim związanie tej przeglądarki z bibliotekami GTK nie służy promocji KDE, dlatego deweloperzy Kubuntu postawili na Rekonq, który choć jest dość młodym projektem już teraz zdaje się być w pełni funkcjonalny. Niestety daleko mu jeszcze do użyteczności Chromium, więc ku uciesze początkujących użytkowników wybór jest usprawiedliwiony. Jednak wybór tej przeglądarki ma też inny powód, o czym za chwilę.


Dodanie jednego ze sztandarowych projektów GNOME, czyli GIMPa także ma praktyczne uzasadnienie ze względu na brak wartościowego odpowiednika w środowisku KDE.

Dodatki

Asturix posiada kilka pozycji zainstalowanych domyślnie, których próżno szukać w Kubuntu (choć znajdują się w repo). Aplikacje te doskonale mogą uzupełnić w funkcjach systemu, co ma szczególne znaczenie w przypadku korzystania z trybu Live-CD.

Kamoso jest programem, który umożliwia zgranie obrazu z kamerki internetowej. Niektórzy uznają te pozycję za niepotrzebną, ale kilka faktów może przemawiać za potrzebą posiadania takiej aplikacji. Przede wszystkim pozwala łatwo stwierdzić, czy nasz model kamerki jest wykrywany przez system już w trybie Live-CD. Po drugie pozwala na nagranie prezentacji i przesłanie jej na jeden z serwisów internetowych także w trybie Live-CD to także użyteczna funkcja.

PAM Face Authentication jest ciekawym dodatkiem do KDM umożliwiającym możliwość logowania za pomocą kamerki internetowej i funkcji detekcji twarzy. Jest to dość ciekawy projekt i muszę tu przyznać plusa deweloperom za wspieranie nowych rozwiązań.

Sweeper jest dość ciekawym programem pozwalającym na czyszczenie systemu ze zbędnych śmieci przy pomocy graficznego interfejsu. Według mnie ten projekt powinien znaleźć się także w domyślnej instalacji Kubuntu.

Choqok - w dystrybucji skierowanej na usługi internetowe obecność aplikacji do microbloggingu nie powinna dziwić. Sam z niej dość często korzystam i uważam, że powinna znaleźć się także domyślnie w Kubuntu.

Własne projekty

Własne pomysły to właśnie główny powód powstania forków innych dystrybucji i tu najbardziej widać, czy deweloperzy żerują na pierwowzorze, czy pragną stworzyć coś nowego. Deweloperzy Asturiksa zdają się mieć własną filozofię wspierającą aplikacje webowe, co jest raczej omijane szerokim łukiem przez twórców Kubuntu. Wydaje się, że wspieranie tego dość prężnie rozwijanego działu IT może być bardzo pomocne dla Asturiksa w określeniu własnej tożsamości.


Asturix Bridge to właśnie taki indywidualny projekt deweloperów systemu. Pozwala on na dodanie do systemu aplikacji obsługiwanych w przeglądarce internetowej. Jak wspomniałem wcześniej wybór przeglądarki Chromium ma tu duże znaczenie, ponieważ podobny system dodawania aplikacji znajdziemy także w Chrome OS. Zresztą nazwanie aplikacji webowej w tym przypadku jest raczej na wyrost, ponieważ mamy tu do czynienia ze statyczną stroną internetową odnoszącą się do danej witryny lub usługi internetowej, jednak fanów tego typu rozwiązań zapewne ucieszy tym bardziej, że podobnie jak w przypadku Chrome OS mamy tu bardzo szybki i łatwo edytowalny dostęp do tego typu usług.

Drugim ciekawym projektem jest Asturix Home. Podstawowym zadaniem tego prostego programu jest szybki dostęp do strony domowej projektu, forum i pomocy. Jednak najciekawszą funkcją jest własny instalator programów, podobny do Gnome App Install, który w prosty sposób pozwoli na wyszukanie i instalację potrzebnych aplikacji. Oczywiście KPackageKit także jest dostępny w systemie. Deweloperzy także tutaj sprzyjają początkującym użytkownikom dostarczając, oprócz standardowych ubuntowych repozytoriów, także Medibuntu i repo Google. Co także może być sprzeczne z otwrto-źródłowym charakterem systemu, ale jak już wcześniej wspomniałem nie o to tu chodzi.

Jak widać po powyższym podsumowaniu różnic pomiędzy Asturiksem, a Kubuntu jest niewiele. Wiele osób zarzuca jednak Kubuntu niedostateczne wsparcie dla początkujących użytkowników, dlatego istnienie takich forków może być usprawiedliwione i zapewne niektórych może zainteresować także ta pozycja. Asturix ma jednak do zaoferowania także kilka własnych propozycji, które jeśli zostaną dopracowane w przyszłości, mogą uczynić z tej dystrybucji naprawdę ciekawą propozycję.

Asturiksa można pobrać z działu download na stronie głównej projektu. Istnieją dwie wersje i686 i x86_64, oraz wersja Lite oparta częściowo na środowisku LXDE i menedżerze okien OpenBox stanowiąca wybuchową mieszankę lekkich aplikacji i stylów. Warto jeszcze wspomnieć o wersji Business opartej na środowisku GNOME, której trzecie wydanie znajduje się jeszcze w fazie rozwojowej.