wtorek, 25 stycznia 2011

KDE SC mockup, czyli wspomnień czar

Nie lubię mockupów! W większości to takie mydlenie oczu i robienie nadziei użytkownikom na coś co prawdopodobnie nigdy nie zostanie zrealizowane. Na przeszkodzie realizacji takiego projektu stoją głównie względy techniczne, ale też często polityka dystrybucji, która stoi w konflikcie do pewnych rozwiązań.

Z drugiej strony nie należy też nie docenić wkładu takich projektów w inne idee brianstormowe, które często są realizowane i czerpią inspiracje z innych pomysłów. W gruncie rzeczy jednak mockup przedstawia głównie to jak użytkownicy widzą swój system, albo raczej jak powinien on wyglądać.

Cieszę się, że deweloperzy KDE SC mają zdrowe podejście do realizacji nowych idei. Każdy pomysł może trafić do głównej linii projektu jeśli tylko nie konfliktuje z dotychczasowymi rozwiązaniami, a już na pewno wtedy gdy zdecydowanie wpływa na poprawę ich działania. Ale to dotyczy osób, które są w stanie zrealizować taki projekt. Dobrym przykładem jest "Windows 7 like launchers ", którego idea od dawna krążyła na różnych brianstormowych stronach. Warto także wspomnieć o Daisy oraz Playbaku, które wzięły swój początek właśnie od mockupu.

Tutaj muszę się przyznać, że ciężko o jakieś spektakularne mockupy dotyczące przyszłości KDE SC. Wygląda na to, że deweloperzy zdają się wyprzedzać wyobraźnią użytkowników. W każdym razie warto jednak przyjrzeć się nie temu co jest planowane na przyszłość, ale właśnie jak kształtowało się środowisko i co ze wcześniejszych pomysłów zostało zrealizowane. Tak naprawdę skok jakościowy, przynajmniej w wyglądzie, nie był widoczny aż do czasu zastosowania motywu Oxygen z ciemnymi kolorami. Ktoś kto obserwuje rozwój KDE cały czas zauważy, że zmiany nie następują gwałtownie ale są dostosowywane stopniowo, więc coś co dla osoby, która pierwszy raz widzi .środowisko od czasu jego wydania 3.5.10 zauważy gwałtowną rewolucję. Dla mnie każde nowe wydanie to po prostu delikatnie poprawione wersje tego co już wcześniej miałem okazję widzieć, ale ja staram się obserwować te zmiany na bieżąco.

Osobom, którzy planowali przyszłość KDE na mockapach kilka lat temu zapewne nie śniło się, że może ono wyglądać tak jak teraz. I pozwolę sobie zacytować klasyka "mam na to twarde dowody". Jak widać na poniższym filmiku, pierwsze wersje Plasmy nie przypominały jeszcze tego co znamy obecnie, choć jej podstawy mogły już sugerować rewolucję.


Także pierwsze wersje Dolphina nie mogły równać się z możliwościami Konquerora w kwestii zarządzania plikami i katalogami. Co ciekawe to jednak Dolphin stał się programem, który przejął te funkcje w KDE 4 i zyskał kilka nowych funkcji, które były wcześniej prezentowane na mockupach dla Konquerora.


Amarok także wygląda dzisiaj bardziej estetyczniej niż to planowano jeszcze kilka lat temu:


Poniżej jeszcze kilka wizji KDE 4 przed jego oficjalną premierą:


Często jak w przypadku KDE 4 pierwsza wersja może nie przypominać jeszcze finalnego produktu. Podobnie było z pulpitem Plasmy dla netbooków. Na początku bardziej przypominał on swojego desktopowego odpowiednika, choć już wtedy było widać zaczątek nowości:


Filmik prezentuję jako ciekawostkę w momencie, gdy prace nad Plasma Mobile są jeszcze w powijakach. Mam nadzieję, że deweloperzy Plasmy także w tym sektorze dokonają rewolucyjnych zmian zważywszy na to, że tym razem PM opiera się w dużej części na założeniach Plasma Netbook.

Na koniec zostawiłem prawdziwą perełkę.


Ten projekt wyróżnia się jednak spośród reszty mockupów tym, że został zrealizowany. SlickBar był jednym z widgetów SuperKaramby dla KDE 3. Jego rozwój zatrzymała właśnie premiera KDE 4 i porzucenie DCOP na rzecz D-BUS w nowej wersji. Autorowi widać nie chciało się projektować programu dla nowych bibliotek i został on zapomniany, a szkoda bo prezentował ciekawą koncepcję, która mogłaby zainteresować osoby szukające odmienności na swoim pulpicie. Główną zaletą SlickBara było porzucenie nadrzędnej roli panela na rzecz aktywatora menu. Aplet dostarczał właśnie taki rodzaj menu do którego można było dowiązać kilka paneli ułożonych kaskadowo, z których każdy miał odmienne funkcje. Dzięki temu na ekranie widoczne były tylko te panele, których funkcje były potrzebne użytkownikowi. Myślę, że dzisiejsze biblioteki KDE SC mogłyby obecnie nadać temu apletowi nowych możliwości i uczynić dzięki temu bardzo oryginalny pulpit.

Jak wspomniałem wcześniej - dzisiejszy artykuł jest napisany trochę na zasadzie "wspomnień czar", traktujcie go więc jako ciekawostkę i fakt, że czasem nawet najbardziej innowacyjne dziś idee mogą wkrótce już trącić myszką, co jednak nie zmienia faktu, że mogą być inspiracją dla czegoś naprawdę rewolucyjnego.

Więcej o nowych ideach proponowanych dla KDE SC można poczytać na:
http://forum.kde.org/brainstorm.php#cat83
http://kde-look.org/?xcontentmode=65