sobota, 22 stycznia 2011

Pardus Linux 2011 - kilka słów po premierze

Przyznam się, że z niecierpliwością czekałem na chwilę wydania stabilnej wersji Pardusa. Ta dystrybucja zyskała ostatnio dość sporą popularność i trzeba jej to przyznać, że założenia jakie przyjęli deweloperzy tworzą z niej naprawdę interesującą produkcję.


Jak wspomniałem, fani Padusa musieli dość długo czekać na premierę nowej wersji i nie jest to żadna wada tego systemu. Pardus nie goni za nowinkami technicznymi i kolejnymi wydaniami wersji deweloperskich programów. Deweloperzy dystrybucji bardzo dbają, żeby do systemu nie trafiły pakiety o wątpliwej stabilności i zważywszy na to, że Pardus jest sugerowany jako dystrybucja do szkół jest to jego największą zaletą. Ponieważ Pardus jest wydawany tylko ze środowiskiem KDE SC, może to zniechęcić zagorzałych fanów tego środowiska, którzy będą zawiedzeni jeśli nie dostaną jego najnowszej wersji zaraz po premierze. Na pewno jednak zadowoli nauczycieli, którzy dzięki stabilności oprogramowania skupią się na nauce swoich wychowanków, a nie rozwiązywaniu problemów systemu.

W przypadku KDE SC mamy jednak do czynienia z dość nietypową sytuacją, gdyż często nowa wersja środowiska jest znacznie stabilniejsza niż jej poprzednie wydanie ze wszystkimi poprawkami miesięcznymi. Dodatkowo nowe wydanie Pardusa zostało wyposażone w kilka programów jeszcze w wersji testowej. Użytkownik musi więc sam zdecydować, czy warto już się przesiadać na nowy system, czy jeszcze poczekać do aktualizacji. Przyjrzyjmy się więc co otrzyma użytkownik po instalacji wersji 2011.

Fot. Kaptan

Jak wspomniałem deweloperzy Pardusa dość ostrożnie podchodzą do nowych wersji KDE SC, zresztą w tym wypadku wybór mógł być tylko jeden, bo aktualnie najstabilniejszą wersją tego środowiska jest ta oznaczona numerem 4.5.5 i to ona stanowi podstawę wyglądu dystrybucji. Dystrybucja jest także wyposażona w kernel Linuksa 2.6.37 i xorg-serwer 1.9.4 RC1. Podstawę komunikacji z internetem stanowi w systemie GNOME NetworkManager 0.8.2, co może być dość kontrowersyjną decyzją jak na dystrybucję KDE, ale deweloperom zależało na współpracy z sieciami 3G, choć sam nie miałem z tym problemów także w programie KDE. Warto także odnotować, że wydanie 2011 jest pierwszym, z którego będą się mogli cieszyć użytkownicy procesorów 64 bitowych teraz w natywnej wersji.

Pardus Linux wydawany jest tylko w postaci obrazów płyt DVD, dzięki czemu uzyskano dodatkowe miejsce, które można przeznaczyć na dodatkowe programy. Dzięki czemu po instalacji znajdziemy oprócz Konquerora także Firefoksa (w wersji 4.0 Beta 9). Dobór oprogramowania uzupełnia także SMPlayer i Gnome Mplayer jako odtwarzacze video i KsCD do odtwarzania płyt Audio CD. Dodano także Clementine jako odtwarzacz MP3. Zgodnie z panującymi trendami wymieniono także pakiet biurowy OpenOffice.org na Libre Office w wersji RC.

Fot. Plymouth Pardusa

Jednak to co przedstawiłem powyżej można znaleźć w niejednej dystrybucji. Pardus natomiast dostarcza kilka własnych i to bardzo nowatorskich rozwiązań. W nowym wydaniu ulepszono instalator systemu, który zyskał wsparcie dla UUID oraz LVM/RAID. Posiada także możliwość instalacji zamkniętych sterowników NVidii i ATI. Niestety nie miałem okazji tego przetestować, więc recenzja jest robiona na wersji LIVE.

Bardzo przypadł mi do gustu Kaptan. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą - Kaptan to taki konfigurator systemu, który zobaczymy podczas pierwszego uruchomienia systemu (można go używać także później). Większość funkcji tego programu znajdziemy także w Ustawieniach Systemowych jednak po pierwsze tu są one pokazane w wygodniejszej formie, a po drugie program posiada tylko kilka naprawdę kluczowych ustawień, których początkujący użytkownik może się naszukać w Ustawieniach (np. zmiana orientacji przycisków myszy lub sposobu wybierania akcji myszą przez dwuklik), wiele ustawień Kaptana dotyczy zmiany wyglądu, dzięki czemu użytkownik może już na wstępie zapoznać się z możliwościami konfiguracyjnymi stylu KDE. Obraz DVD pozwolił także na dodanie zapasowego zestawu ikon Milky, stworzonego specjalnie dla Pardusa oraz kilku stylów Plasmy. W nowej wersji Kaptan został także wyposażony w możliwość dodania własnego awatara.

Fot. Ikony Milky

Skoro jesteśmy jeszcze przy wyglądzie warto także wspomnieć o dodaniu możliwości zmiany stylu aplikacji GTK+ na podobny do Oxygena dzięki Oxygen-Gtk, oraz poprawionemu splashu Plymouth. Kilka usprawnień w wyglądzie i sprawności działania przeszedł także natywny instalator aplikacji PiSi.

Mam bardzo pozytywne zdanie o nowej wersji Pardusa. Zachwyciła mnie przede wszystkim wersja LIVE systemu, która dzięki obrazowi DVD pozwala użytkownikowi na więcej niż dystrybucje ograniczone pojemnością miejsca. Wybór oprogramowania Pardusa mi osobiście nie przypadł do gustu, ale z pewnością jest on dobry dla osób początkujących, które chcą aby im wszystko działało bezproblemowo bez zagłębiania się w filozofie toolkitowe. Do wad muszę doliczyć kiepskie działanie wersji LIVE, podczas której występowało jakieś dziwne migotanie obrazu powodujące co-kilku-sekundowe pauzy w działaniu pulpitu. Mam nadzieję, że to tylko wina źle nagranej płyty.

Obrazy płyt Pardus Linux 2011 można pobrać z:

Pardus-2011-install-i686.iso
Pardus-2011-install-x86_64.iso

Pardus-2011-Live-i686.iso
Pardus-2011-Live-x86_64.iso

Więcej informacji:
http://www.pardus.org.tr/eng/release_notes/pardus2011/