niedziela, 6 lutego 2011

To już rok!

Dziś mam małe święto. Dokładnie rok temu na łamach Konqiklub pojawił się pierwszy artykuł mojego autorstwa. Zdaję sobie sprawę oczywiście, że rok obecności w internecie to żaden wyczyn, ale byłem świadkiem narodzin wielu innych projektów, które po wielkim starcie jeszcze szybciej upadały i to głównie z powodu zniechęcenia się autorów.


Zacząłem dość odważnie pisząc o środowisku, które kilka wydań temu było pod stałym ogniem krytyki ze względu na niedoróbki i niestabilność. Sam zdawałem sobie sprawę z tych rzeczy ale dla mnie KDE SC i Kubuntu miały bardzo ciekawy potencjał rozwojowy, który sprawił, że pomimo wad zainteresowałem się głębiej tym tematem. I patrząc na obecny kształt środowiska nie żałuję.


Na początku pisałem małe poradniki, które były drukowane na łamach Ubucentrum.net dzięki szczodrości Adriana. Później stwierdziłem, że mam dość materiałów, żeby znaleźć dla nich oddzielny kącik i to bardziej tematyczny. Tak dołączyłem właśnie do blogsfery Bloggera. Początkowo miały być to tylko poradniki itp. tematy jakie spotyka się typowo na blogach, jednak później stwierdziłem, że warto także informować o nowościach, o których dużo się pisze w zagranicznym internecie, a polskie kanały o KDE SC milczą. I to właśnie chyba była główna przyczyna zainteresowania wielu osób moim skromnym blogiem. Okazało się, że w środowisku KDE SC wiele się dzieje i powoli staje się ono bardzo interesującą propozycją.



Nigdy nie miałem zapędów "popularnościowych" i myślę, że to było główną przyczyną, która trzyma mnie jeszcze przy tej pracy. Wbrew pozorom Konqiklub nie jest wcale, aż takim wielkim portalem wśród innych tego typu projektów w internecie. To co sprawia, że niektórym się tak jednak wydaje to głównie za sprawą was, czyli czytelników, którzy mają nie mały wkład w powstawanie tego bloga. Nie jest to wcale kadzenie z mojej strony w waszym kierunku. Zawsze z przyjemnością czytam komentarze pod tekstem, gdyż często uzupełniają go o dodatkowe informacje. Nie mam też monopolu na nieomylność także często ktoś poprawiał gdy pisałem ewidentne bzdury.

Największą zaletą tej koegzystencji jest chyba różnorodność osób się tu udzielających. Sam jestem związany dość monotematycznie z Kubuntu, jednak KDE SC jest na tyle uniwersalnym środowiskiem, że także użytkownicy innych dystrybucji znajdą coś dla siebie. Ja także staram się interesować także innymi dystrybucjami nie próbując na siłę promować "jednego-właściwego systemu". Tutaj mała uwaga: Jeśli ktoś chciałby promować rozwiązania swojej dystrybucji na łamach Konqiklub to zawsze miło mi będzie taki tekst wydrukować.
Po całym roku pisania różnych tekstów stwierdziłem, że blog to kiepska forma prezentacji niektórych z nich i chciałbym kiedyś rozwinąć jakiś większy projekt, bardziej społecznościowy, aby mogli się na jego łamach spotykać użytkownicy różnych dystrybucji pod wspólną flagą KDE SC. Miejsce, gdzie mieliby także głos użytkownicy niszowych dystrybucji i je promować i wreszcie bardziej przyjazny portal służący do pomocy innym, bo tu na blogu jest to dość kłopotliwe. Niestety na razie na przeszkodzie stoi brak wolnego czasu i moje skąpe umiejętności w tworzeniu stron. Być może wkrótce jeszcze do tego tematu wrócę.

Chciałem jeszcze wspomnieć o częstych zastojach na blogu. Niestety jak wspomniałem główną przyczyną jest brak czasu, który muszę dzielić także pomiędzy pracę i rodzinę. Mógłbym oczywiście kopiować głównie wiadomości z innych portali, ale to nie to samo i wolę wcześniej przetestować niektóre rzeczy. Mam nadzieję, że jeszcze trochę pociągnę :)